AKTUALNE INFORMACJE
O MNIE W PRASIE
LOKALNEJ:
|
|
|
Nie ma trudnych pytań...
Oglądam w lokalnej telewizji relację z większości posiedzeń Rady Miejskiej. Wiem, że w miniony czwartek odbyła się ostatnia w tej kadencji sesja. Najczęściej są one bardzo burzliwe, a opozycja nie akceptuje przedkładanych projektów uchwał. Jak ocenia Pan więc współpracę z Radą?
To nie były łatwe lata. Do Rady weszli przedstawiciele czterech komitetów wyborczych, a opozycja PO i PiS miała na początku większość. Ale już wkrótce kilku radnych odeszło z opozycyjnego klubu, twierdząc, że decyzje samorządowe nie muszą być tak zabarwione politycznie. Dało to szansę na merytoryczną dyskusję z radnymi niezrzeszonymi o problemach miasta i na ich poparcie dla przedkładanych przez Urząd projektów. A w ciągu całej kadencji Rada podjęła aż 571 uchwał. Ponad 90 procent tych projektów zgłosił Urząd Miasta, pozostałe Rada Miejska. Naprawdę było nad czym pracować, tym bardziej, że poza bieżącymi sprawami radni dyskutowali też o ważnych kierunkowych projektach dla miasta. Te najważniejsze konsultowano też z mieszkańcami. Do takich należały na przykład: strategia miasta, studium transportowe Leszna, program utwardzania dróg, rewitalizacja miasta, czystość powietrza i wiele innych. W ciągu kadencji odbyło się 46 sesji, w tym 5 nadzwyczajnych dotyczących głównie wydatków inwestycyjnych. Wszystkie sesje były dość burzliwe. Ale to też jest doświadczenie, które czegoś nas uczy na przyszłość. Ścieranie się poglądów jest przecież cechą demokracji. Im więcej dyskusji, tym lepsze ostateczne decyzje.
Mnie osobiście najbardziej dotykało to, że wiele faktów i ocen wygłaszanych na sesjach przez opozycyjnych radnych było nieprawdziwych, krzywdzących, niesprawiedliwych. Zdarzało się, że na komisjach czy w rozmowach indywidualnych ci radni głosowali za projektami lub wręcz deklarowali ich poparcie a na sesjach byli przeciw. Proszę sobie wyobrazić, że przez całą kadencję opozycja zawsze głosowała przeciw lub wstrzymywała się od głosu. Wyjątkiem była właśnie ostatnia, czwartkowa sesja, gdzie aż 33 uchwały Rada przyjęła niemal jednogłośnie. Mimo takiej postawy opozycji udało nam się podjąć bardzo dużo dobrych decyzji i mnóstwo rozstrzygnięć, które poprawiały życie mieszkańców. Te decyzje poprzedzałem rzeczowymi rozmowami, czy to na posiedzeniach komisji Rady, czy to z fachowcami, czy właśnie z radnymi opozycji. Bo takie rozmowy bardzo sobie cenię. Za ostatecznie podejmowane przez Radę uchwały odpowiadają przecież wszyscy, także ci, którzy głosują przeciw. Tej odpowiedzialności nikt z nas nie zdejmie. Im więcej takich dyskusji, rozważań i rozmów, tym dla mieszkańców lepiej. Dlatego na ostatniej sesji szczerze radnym dziękowałem. Przede wszystkim członkom klubów lewicy, gospodarnych i niezrzeszonych w klubach, którzy brali na siebie odpowiedzialność za rozwój miasta. Dziękowałem za współpracę, za to, że udało nam się zmieniać miasto na lepsze, za setki uchwał, które przecież ostatecznie dotyczą ludzi. Nawet za niełatwe doświadczenie z opozycją. Ale doświadczenie jest tak samo ważne jak wiedza, więc minione cztery lata uznaję za udane. Teraz życzyłbym sobie uczciwej kampanii wyborczej, bez populizmu i bez kłamstw. A moich wyborców zapewniam, że gotów jestem do dalszej pracy na Leszna i że potrafię współpracować także z tymi, którzy mają inne zdanie.
|