AKTUALNE INFORMACJE
O MNIE W PRASIE
LOKALNEJ:
|
|
|
Nie ma trudnych pytań...
Od dziś, 17 października zamieszczać będę odpowiedzi na pytania i uwagi mieszkańców Leszna. Kilka z nich odebrałem na ostatnich spotkaniach. Na te odpowiem w pierwszej kolejności.
- Dlaczego zdecydował Pan o kolejnym kandydowaniu na prezydenta Leszna?
- Przyznam, że długo się nad tym zastanawiałem. Rozważałem wszystkie za i przeciw takiej decyzji. Rozmawiałem o tym z najbliższymi współpracownikami, z wieloma mieszkańcami Leszna, z przyjaciółmi. Większość przekonywała mnie, że nie powinienem rezygnować z ubiegania się o funkcję prezydenta, że po prostu mam jeszcze dużo do zrobienia. Jest wiele rozpoczętych inwestycji, mnóstwo pomysłów na dalszy rozwój kultury, sportu, na promocję miasta. Ich zdaniem powinienem to dokończyć, wiąć odpowiedzialność za wcześniejsze decyzje, za plany i programy na najbliższe lata. Zwyczajnie nie powinienem ludzi zawieść, tym bardziej, że tylu z nich na mnie głosowało.
Postanowiłem więc jeszcze raz poddać się takiej weryfikacji i ocenie wyborców. A mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że po tylu latach pracy w Urzędzie Miasta znam problemy od przysłowiowej podszewki. Byłem setki razy na każdej ulicy miasta, w każdej placówce, na wszystkich placach, boiskach, u wielu ludzi w mieszkaniach. Znam doskonale problemy i potrzeby mieszkańców. Nigdy od nich nie uciekałem.
Z doświadczenia wiem też, jak trudno wybierać priorytety działań i ustalać terminy realizacji poszczególnych przedsięwzięć. Potrafię na ten temat dyskutować, przyjmować argumenty, zapraszać do współpracy. Wyborcy wiedzą o tym i mam nadzieję, że to docenią.
A już tak na koniec powiem, że odkąd zostałem w życiu sam, praca jest dla mnie najważniejsza. Nie liczę godzin, które poświęcam pracy, czerpie z niej zadowolenie i satysfakcję. Dla mojego miasta chciałbym pracować jeszcze kolejne cztery lata. Zapewniam Państwa, że mam ku temu i wiedzę i doświadczenie. Jeśli więc wyborcy zaufają mi jeszcze raz, będę szczęśliwy.
|